New Page 1

Zobacz jak powstaje nowa strona:


dodatki na bloga

Konwerter:

cale ( inches ) - cm, centymetry - cale ( inch )

centymetry [cm]

 
cale [inch]


Street fashion in Kraków

Fashion is simple

 

 

 

Blogowisko.org Men's Fashion Blog Directory Kopiowanie zdjęć, i wszelkich plików graficznych opatrzonych podpisem (fot. Manfashion) a także cytowanie tekstów bez podania źródła - zabronione.
Blog > Komentarze do wpisu
Rozmowa z Iloną Niebał - stylistką oraz personal shopperką.

"Nie przebieram, lecz ubieram"
Rozmowa z Iloną Niebał - stylistką, personal shopperką, właścicielką firmy IN Style (www.in-style.pl).

Stylista stylistka Wrocław Personal shopper Ilona Niebał

Fot. Kajetan Mazur

 

- Skąd wzięła się Pani pasja?

- Myślę, że jako źródła mojego zainteresowania stylizacją mogłabym wskazać fotografię i teatr. Jeszcze na długo zanim zaczęłam pracować jako stylistka i personal shopper, towarzyszyła mi, obecna zresztą do dziś, duża wrażliwość estetyczna. Podczas podróży, a także w fotografii i w teatrze odnajdywałam najwięcej obrazów fascynujących i cieszących moje oczy… Ta wrażliwość szybko okazała się przydatna w praktyce – najpierw po prostu w życiu, a potem w pracy. Kiedy np. nie mogłam znaleźć pięknej sukni w sklepach, rysowałam, szukałam materiału i krawcowej. Kiedy chciałam mieć w mieszkaniu coś wyjątkowego, znalazłam plastyczkę, która wymalowała mi na ścianie drzewo. Lubię idealne kompozycje, czyli – nawiązując do mojej pracy – kiedy strój współgra z człowiekiem, akcentuje jego atuty, a nie tłumi, czy szpeci.  

- Jakie były Pani początki? Wiemy przecież, że jeszcze niedawno branża „modowa” w Polsce nie istniała, ludzie nie interesowali się modą.

- Nie powiedziałabym, że jeszcze niedawno nie istniała branża modowa w Polsce. Nie obrażajmy takich osób jak chociażby Xymena Zaniewska czy Jerzy Antkowiak – legend polskiej mody. Natomiast jeżeli chodzi o stylizację, rzeczywiście do niedawna można było się nią zajmować prawie wyłącznie w mediach i na zlecenie gwiazd. Stylizacji jako usłudze dla tzw. zwykłych ludzi, a nie tylko dla gwiazd drzwi w naszym kraju w dużym stopniu otworzyły znane brytyjskie programy telewizyjne, pokazujące metamorfozy właśnie tzw. zwykłych kobiet i mężczyzn. 

Moje pierwsze doświadczenia zawodowe związane ze stylizacją łączą się z fotografią. Kilka lat temu, kiedy tylko gwiazdy miały stylistów, a poza Warszawą pracowało jeszcze bardzo niewiele takich osób, trafiłam do pewnego studia fotograficznego w Stanach Zjednoczonych. Codzienne ubieranie klientów w stroje typu western czy z lat 20-tych było niesamowitą przygodą. Po powrocie do Polski jednak jeszcze przez dłuższy czas żyłam wspomnieniami, zajmując się inną pracą. W końcu stopniowo opinie wielu osób zadowolonych z moich prywatnych porad przekonały mnie do zajęcia się stylizacją w profesjonalny sposób. Dziś mam na koncie współpracę z mediami, ale przede wszystkim duże doświadczenie w ubieraniu ‘zwykłych’ mieszkańców Wrocławia, Warszawy, Poznania.  

- Czy ciężko współpracuje się z mężczyznami? Jak reagują na Pani zdanie i ewentualną krytykę?

- Przyznaję, że mężczyźni jako moi klienci bardzo różnią się od kobiet, ale nie powiedziałabym, że współpraca z nimi jest trudna. Jest po prostu inna. Moim zdaniem mężczyźni do wyglądu - jak do wielu rzeczy w swoim życiu - podchodzą zadaniowo. To narzuca styl naszej współpracy, tempo zakupów i koncentruje całą współpracę na efekcie. Jak reagują? Przyjmują krytykę, ponieważ gdyby nie brali jej pod uwagę, nie zdecydowaliby się na spotkanie ze mną. Gdy dochodzimy do momentu, w którym już wyglądają dobrze, są bardzo zadowoleni.  

- Kto najczęściej się do Pani zgłasza? Biznesmeni, dyplomaci, artyści? Jak często z Pani usług korzystają zwykli ludzie?

- Z moich usług korzystają właśnie głównie tzw. zwykli ludzie. Jeżeli miałabym wskazać konkretną grupę zawodową, to najwięcej wśród moich klientów zdarza się reprezentantów branży medycznej – lekarek i lekarzy. Chyba niemal codzienne noszenie białego fartucha sprawia, że często potrzebują mojej pomocy. 

Nie wiązałabym jednak zainteresowania usługami stylisty z wykonywaniem żadnej konkretnej profesji. Czasem pojawia się potrzeba walki z utrapieniem „nie mam co na siebie włożyć”, a czasem decyduje pewna zmiana w życiu: nowa praca, nowe życie, zmiana sposobu spędzania czasu, wagi i wyglądu ciała – to zdarza się każdemu, bez względu na zawód.  

- W Polsce wciąż wielu mężczyzn boi eksperymentować z modą, ponieważ nie chcą być oni posądzeni o zniewieściałość i uważają to za rzecz „mało-męską”. Co powiedziałaby Pani takim osobom?

- Dobrze ubrany mężczyzna nigdy nie zostanie odebrany przez otoczenie jako zniewieściały czy mało męski – wręcz przeciwnie. Niestety to we Włoszech, a nie w Polsce, widzę tak wielu świetnie ubranych mężczyzn, że mam ochotę ciągle na nich patrzeć, a nawet oglądać się za nimi. „Nie przebieram, lecz dobrze ubieram. Jeżeli chcesz rewelacyjnie wyglądać, umów się ze mną na zakupy” – to mogę powiedzieć mężczyznom, którzy obawiają się spotkania ze mną i wahają się przed skorzystaniem z moich usług, a mają ochotę wyglądać lepiej niż dotąd.  

- Jakie sklepy odwiedza Pani najchętniej ze swoimi klientami? Czy zdarza się wyjeżdżać na zakupy również za granicę?

- Najwięcej możliwości stwarzają centra i galerie handlowe. Mogę tam z moimi klientami znaleźć wszystko – odzież, buty, bieliznę, czasem kupujemy wspólnie nawet kosmetyki. Zwykle podczas dnia zakupów odwiedzam 1 do 3 centrów handlowych. Czasem zakupy w jednym wybranym centrum handlowym łączymy z zakupami w mniejszych, ekskluzywnych butikach zlokalizowanych poza centrami handlowymi. Jeżeli chodzi o zakupy za granicą, na razie nie miałam takich zapytań ze strony klientów. 

- Co będzie szczególnie modne tego lata ?

- Lato zawsze, bez względu na trendy, pozwala na więcej swobody niż inne pory roku. Modne są kolory i odważne, fantazyjne wzory lub nadruki. Mężczyzn namawiam do przekonania się nie tylko do sztandarowych latem kolorów białego i beżowego, ale także odcieni żółtego, liliowego czy niebieskiego. Trochę fantazji pokazać można, zakładając t-shirt z ciekawym nadrukiem pod jednokolorową rozpinaną koszulę z krótkim rękawem. Jeżeli z kolei panom zależy na podkreśleniu sylwetki polecam założenie taliowanej koszuli.  

 

Manfashion.org Exclusive

środa, 24 czerwca 2009, przpk

Komentarze
2009/06/27 12:35:47
Żeby nie było, że tak siedzę cicho i nic nie piszę to pochwalę redakcje za interesujący wywiad.
-
2009/07/05 04:59:13
Ciekawy wywiad...sam się zastanawiałem kiedyś nad personal shopperką, ale mam jakieś obawy, może wstyd?:)

Pozdrawiam
malemen.blox.pl - blog szczerego do bólu mężczyzny
-
2009/08/15 22:15:31
Zapraszam! Obiecuję rozwiać obawy i nie zawstydzać :-) Naprawdę.